Muzyką człowiek żyje

Artykuły

Często muzyka jest pomijana w dyskursie o sztuce, a przecież jest nam tak bliska w każdym momencie życia. Pociąga nas do pracy twórczej i pozwala wyrazić siebie.

Ostatni rok przyniósł nam kilka ciekawych premier polskich wydawnictw płytowych. Postaram się nie oceniać płyt po okładce i skupię się na ich zawartości.

Album Tomasza Makowieckiego – Moizm, zmienia całkowicie wizerunek artysty, który w niebanalny sposób trafia do całkiem innej rzeszy fanów. Muzyka popowa u Makowieckiego nabrała teraz więcej brzmień muzyki elektronicznej i stała się bardziej alternatywna – co wiele osób zachęci do sięgnięcia po tę płytę. Większość z nas nie spodziewało się powrotu Tomasza Makowieckiego po tak dużej przerwie, w tak dobrym stylu.

Totalnie odjechane brzmienie Goorala na pewno przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom muzyki elektronicznej połączonej z dubstepem i folkiem. Płyta Better place zdecydowanie poprawia nastrój i podnosi obroty. Krążek Better Place jest stanowczo mniej folkowy niż spodziewali się tego fani Mateusza Górnego. Gorąco polecam ten album.

Eklektyczne brzmienia Wojciecha Waglewskiego, Emade i Fisza składają się na udany album Matka, syn, bóg. Ten męski krążek może zachęcić nas do wypicia dobrej whiskey i zastanowieniu się nad naszym życiem oraz przykrą codziennością.